Witajcie!
Chciałbym dziś opowiedzieć Wam pewną historię.
Pewien młody chłopak prowadził bardzo rozrywkowe życie.
Wszyscy go lubili,
miał mnóstwo przyjaciół i znajomych, z którymi chętnie
spędzał każdą wolną chwilę.
Miał też u swego boku piękną dziewczynę. Znali się
bardzo długo. Na początku łączyła ich przyjaźń, która przemieniła się w wielkie
uczucie. Różnili się charakterami
i temperamentem. On śmiały, wygadany,
towarzyski, król imprez, ona – spokojna, rozważna, uczuciowa, stała w
uczuciach. Wiele ich różniło, a mimo to tworzyli wspaniałą parę.
Pewnej soboty mieli wybrać się większą paczką na domówkę do
przyjaciółki dziewczyny. Wieczór był już zaplanowany, ciasto i butelka dobrego
wina spakowane.
W ostatniej chwili zadzwonił telefon z informacją, że ojciec
dziewczyny trafił do szpitala. Świat jej się nagle zawalił, a serce zadrżało.
Ona sama oczywiście musiała zmienić swoje plany, jednak, pełna zaufania do
partnera, poprosiła go, aby poszedł sam
i wytłumaczył powody jej nieobecności.
Tak też zrobił.
Na miejscu okazało się, że z całej paczki nie będzie nikogo
poza nim.
I oczywiście przyjaciółką partnerki. Najpierw tematy były poważne, a
rozmowy dotyczyły głównie dramatu, jaki dotknął jego dziewczynę i jej ojca. Ale
z czasem coś zaczęło się dziać. Jedna lampka wina, druga, trzecia i…
Rano chłopak obudził się w ogromnymi wyrzutami sumienia w
jednym łóżku ze znajomą, u której spędził wieczór i, jak się okazuje, całą noc.
Kac był ogromny, luki w pamięci. Jeszcze większy jednak był kac moralny, w
głowie cała masa pytań bez odpowiedzi,
a wśród nich to najważniejsze: Czy
będzie umiał spojrzeć w oczy komuś, kto był i dla kogo ja byłem całym światem…?
Jaki obraz samego siebie zobaczy antybohater
tej historii, spoglądając w lustro…?
Kochani, ta historia jest fikcją. Nigdzie jej nie
znajdziecie, bo powstała przed momentem w mojej głowie. Ale podobne sytuacje
zdarzają się czasem w naszym życiu.
Morał do zapamiętania na dziś jest taki,
żebyśmy zawsze traktowali innych tak,
jak sami byśmy chcieli być traktowani.
Większość z nas ma w swoim otoczeniu kogoś, bez kogo nie wyobraża sobie życia.
Pielęgnujmy te uczucia i przyjaźnie, bo są bezcenne, a niektórych błędów nie da
się naprawić.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz