A na dziś taki oto temat :D
😀😀😀
Czy zastanawiacie się czasami po przebudzeniu,
dlaczego akurat mieliście taki lub inny sen?
😀
😀
Nie
wiem, jak Wy, ale ja co jakiś czas budzę się rano i przez dobrych kilka
chwil
nie bardzo potrafię złapać kontakt z rzeczywistością. Długo
przypominam sobie poszczególne obrazy snu i analizuję, dlaczego akurat
tym zajmował się w nocy
mój mózg? :)
😀
Są
sny, które naprawdę zapadają na długo. Najbardziej oczywiście lubię te
sny,
w których wszystko dobrze się układa - z każdym mam dobre relacje,
coś mi się udaje, zwiedzam przepiękne zakątki świata - ogólnie mówiąc
mam dużo powodów do radości. Ale osobną kategorią snów są obrazy
przeszłości. Wiadomo, że zazwyczaj wszystko jest takie pomieszane i
jakby odrealnione (w sumie prawidłowo), ale jednak pojawiają się w nich osoby i
wydarzenia z przeszłości. W życiu jest tak, że nic nie trwa wiecznie.
Musimy zamknąć jeden rozdział, aby przejść do następnego. I nie bardzo
można przerzucić kartkę do tyłu. Ale są na to sposoby i jednym z nich
jest właśnie przeżywanie snu. Warto nauczyć się śnić świadomie, bo to
bardzo ekscytujące zagadnienie,
choć sam nie do końca to potrafię.
Fajnie jest czasem po latach znów zobaczyć kogoś bliskiego, kogo nie ma
już w naszym życiu albo też ponownie zasiąść w szkolnej ławce
i
wyczekiwać chwili, kiedy zostaniemy wywołani do tablicy.
😀
A
Wy, co sądzicie na temat snów? Macie jakieś swoje ulubione sny?
Albo
takie, po których budzicie się z kołatającym serduchem?
Jak myślicie,
dlaczego w ogóle śnimy?
Czy poprzez sny ktoś próbuje nam coś przekazać?
😀
Zrobiło
się późno. Mimo to, tych, którzy nie mogą zasnąć, zachęcam do wyrażenia swojej opinii, bo to bardzo
ciekawy temat. A ja uciekam do łóżka.
Ciekaw jestem, dokąd wybiorę się
dzisiejszej nocy... :)
Śpijcie dobrze! Dobranoc!